Tag: Złota

10. Nasze szkoły

Kochaliśmy naszą starą szkołę, której rodowód sięgał bardzo daleko w przeszłość, gdzieś w okolice powstania listopadowego. Starych klas było tylko dwie i do tego mieszkanie nauczyciela, składające się z kuchni i dwóch pokojów, chociaż jeden był także częścią biblioteki i magazynem na pomoce szkolne. W połowie lat trzydziestych, przed wybuchem drugiej wojny światowej, szkołę rozbudowano, dodając szatnię, pokój nauczycielski i dwie klasy. Ta dobudowana część była znacznie wyższa, bo stara już zapadła się pod ziemię.

Więcej…

7. Paczka z Ameryki

Najtragiczniejszym wydarzeniem w życiu mojej mamy, wówczas małej dziewczynki, była śmierć jej ojca. W rodzinie nie mówiono o tym, ale dziadek lubił podobno wypić i wpadł w Ameryce w nałóg. Pewnie dlatego mama nigdy  w życiu nie tknęła kieliszka z alkoholem.

Dziadek po powrocie zza oceanu, gdzie pojechał szukać zarobku, rozchorował się i zmarł przedwcześnie, choć mama bardzo się modliła, żeby wyzdrowiał. Od tego czasu czuła się skrzywdzona przez los i już pozostała w pewnym sensie małą dziewczynką. Pies dziadka po pogrzebie nie chciał odejść od grobu swojego pana i pozostał na cmentarzu. Przychodził do domu tylko po jedzenie.

Więcej…

6. Koniec świata

Szkoła w Złotej miała być w założeniu piętrowa, ale powstał tylko parter. Budowę przerwał wybuch wojny. Niemcy przeznaczyli obiekt na magazyn. W mury nieogrzewanego budynku wdał się grzyb. Dlatego w latach 60. XX w. postawiono nową szkołę, „tysiąclatkę”.

Ironią historii było, że przed wojną na czele komitetu budowy szkoły stał dziedzic Wesołowski, który podarował na ten cel kawałek własnej ziemi. Mimo to miał opinię egoisty i wyzyskiwacza. W czasie okupacji dziedzica zastrzelili partyzanci z BCh. Nowa szkoła, powstała na terenie znacjonalizowanego po wojnie parku dworskiego. Rosła tam przepiękna aleja olbrzymich wiązów, a obok egzotyczne drzewa sprowadzane z krajów tropikalnych.

Więcej…

© 2021 Latarnia Umarłych na Ponidziu

Theme by Anders NorenUp ↑