Tag: Andrzej Kozera

18. Pan Bolek, nauczyciel

Pan Bolek, nauczyciel wuefu i prac ręcznych, był niewysokim mężczyzną koło trzydziestki. Lepiej z nim było nie zadzierać, o czym najlepiej wiedzieli bywalcy zabaw niedzielnych i wesel. Potrafił się bić, a swoje braki fizyczne, niski wzrost i krótszą lewą rękę, wynagradzał szybkością i sprytem. Miał kumpli w całym powiecie. Kolegował się z pełczyską kawalerką i wystawał z nimi co niedzielę przed kościołem. Znał wszystkie panny i wdowy w okolicy. Ubierał się w ciemne garnitury i zawsze wypastowane półbuty, noszone nawet zimą, bo taki był szyk kawalerski.

Więcej…

5. Pierwszy dzień wakacji

Jeszcze w półśnie słyszałem dobiegające z sadu ostre i przenikliwe gwizdy kłócących się wróbli. Pomyślałem z radością, że ptaki będą mnie budzić przez całe lato. Lubiłem wróble, ich kłótnie i przekomarzania się, radosne furkotanie skrzydełkami, przepychanki na gałęziach. Ostre nawoływania. Kryła się w nich cała radość życia.

Mieszkanie wypełniał intensywny zapach kwiatów, jakie rodzice otrzymali wczoraj od uczniów na zakończenie roku szkolnego. Było uroczyście. Odświętnie ubrani nauczyciele i uczniowie. Klasy przystrojone w kolorowe bibułki. Róże, gerbery, begonie, dalie, piwonie… Zerwane rankiem w wiejskich ogródkach pod oknami chałup, jeszcze wilgotne od rosy, pachnące chłodnym nocnym powietrzem. Do tego kwiatki polne: chabry i maki, które mama lubiła najbardziej. Bukiety w wazonach stały dzisiaj wszędzie, na stole, na radiu, na etażerce z książkami. Przez kratki firanek błądziły wśród nich smużki światła.

Więcej…

© 2021 Latarnia Umarłych na Ponidziu

Theme by Anders NorenUp ↑